sobota, 10 czerwca 2017

Skok tandemowy - zaplątnie kamerzysty w hamulec

 Problemy w skoku tandemowym.


Po sieci krąży sobie film, który bez wytłumaczenia budzi emocje ale jego znaczenie szkoleniowe jest niewielkie. Ponieważ trafił do mnie z kilku źródeł z zapytaniem, o co tam właściwie chodzi to przygotowałem filmowe wytłumaczenie.



poniedziałek, 29 maja 2017

Dywagacje o bezpieczeństwie skoków spadochronowych.

Uwielbiam tego rodzaju zakola dyskusji. Gdy ktoś orientuje się, że nic nie jest czarne i nic nie jest białe tylko wszystko jest szare ale w różnym odcieniu. Tak, tak, ale na potrzeby naszej komunikacji upraszczamy to i owo.

Może dla bardzo wąskiej grupy kot jest brzydki a pająk ładny ale dla większości jest na odwrót.

Jeśli więc napiszę, że chodzenie po łące jest bezpieczne a skoki z samolotu są niebezpieczne to faktycznie mogę rozpocząć spór:

- No jak to! Wszystko jest przecież niebezpieczne a życie kończy się śmiercią.
- Co ty sobie myślisz, przecież na łące może być kleszcz, który ukąsi powodując obrzydliwe choroby, kończące życie w strasznych boleściach. A w swobodnym spadaniu kleszczy nie ma!
Ot i dowód.

Szanujmy się. Nie mamy 15 lat.

Jeśli spadochroniarstwo z założenia jest niebezpieczne to istnieje podłoże do dobrej motywacji do treningu, dbałości o sprzęt, do zdobywania wiedzy i dobrych decyzji. Jeśli z założenia jest bezpieczne to takiej motywacji nie ma.


Czy jestem wrogiem PKBWL?

Nie ukrywam, że dzisiaj żuchwa mi opadła, gdy na naszej grupie na FB zobaczyłem niezwykle nieelegancki wpis.
Pomyślałem sobie, że różnie to bywa. Może to taki ostry humor i tyle. Okazało się, że nie. Bardzo krótko po tym czasie dowiedziałem się z innego wpisu, że mam do czynienia z nowym członkiem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

No i co ja mam teraz zrobić?

Chyba przyjdzie mi zamknąć kanał YT, na którym tłumaczę skoczkom mój punkt widzenia dotyczący bezpieczeństwa i techniki skoków.
Po co taki kanał? Przecież teraz już się nie dyskutuje na temat wypadków tylko czeka na werdykt komisji, który trzeba wykuć na pamięć. Bynajmniej nie myśleć, nic nie kwestionować, po prostu przyjąć i wdrożyć. Oto nowe, polskie bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego. Brawo!
Brawo, kolejny przejaw buty i bezczelności.

niedziela, 28 maja 2017

piątek, 26 maja 2017

Wypadek Pabla

Nie mogę pozbierać myśli. Może pisanie jakoś się do tego przyczyni.
Pablo dziś zginął podczas skoku tandemowego. Poznałem go na wyjeździe do Hiszpanii kilkanaście lat temu, gdy robił ze mną swój AFF.
Zawsze uśmiechnięty, pełen energii, sypiący dobrej jakości dowcipami jak z rękawa. Podczas szkolenia nie szło mu świetnie, jeden z moich palców nadal jest wykrzywiony po tym, jak łapałem go z obrotów.

Zaskoczył mnie wtedy swoją postawą. W żaden sposób nie załamywał się, nie biadolił tylko trenował na ziemi i skakał aż wyszło mu tak, jak tego chciał. Potem miałem okazję przekonać się, że taki miał charakter. Poznałem go jako uporządkowanego i bardzo zadaniowego człowieka. Skrupulatnie realizował swoje zamierzenia.

Kilka lat później nauczyłem go jak skakać w tandemie. Na tandemie zakończyło się jego życie.
Żona, dwoje małych dzieci. Młody człowiek, więc najpewniej też rodzice. Mama, dzień mamy.

Wiem, że los dopada na przeróżne sposoby. Wypadki komunikacyjne, choroby. Co komu pisane, to go gdzieś dopadnie.

Tandem.

środa, 10 maja 2017

Szukasz dobrego podręcznika spadochronowego?

Szukasz dobrego podręcznika do skoków spadochronowych? Oto i kilka mocnych pozycji


Szkolenie podstawowe


Pozycja przygotowana z myślą o kursantach, zarówno tych, którzy planują swoje pierwsze skoki jaki i tych, którzy już skaczą ale nie dostali żadnych, sensownym materiałów do odświeżania i utrwalania wiedzy.
http://www.skydiveatmosfera.com/produkt/kurs-spadochronowy-na-dobry-poczatek-szkolenie-podstawowe/


Bez żadnych wątpliwości mogę szanownych czytelników zapewnić, że nie da się przed pierwszym skokiem wbić do studenckiej głowy CAŁEJ wiedzy związanej ze szkoleniem podstawowym. Powinno się to robić dzieląc odcinki na części, ale często gęsto, w zgiełku lotniskowym instruktorzy nie mają na to czasu. Warto więc poczytać, co być może wyleciało z pamięci a co wcale tam nie wleciało.

Sytuacje awaryjne


poniedziałek, 8 maja 2017

Gipsiarzowa aktywność, czyli rzecz o zmniejszaniu rozmiaru czasz

Cóż.. sprzedaż sprzętu to zabawna sprawa. Niezależnie od zmian technologii czy wzoonictwa na przestrzeni lat, jedna rzecz pozostaje niezmienna - pęd do redukowania rozmiaru czaszy przez początkujących skoczków. Mam dziesiątki maili i facebookowych wiadomości z korespondencją dotyczącą tego tematu. Większość od skoczków z ok. 30-150 skokami, wszystkie z "tłumaczeniami", które można wrzucić do przegródki "dlaczego muszę mieć mniejszą czaszę". W sumie to zabawne, bo historie w stylu "jakie to moje umiejętności latania na czaszy są cudowne" generalnie nie trzymają się kupy.

Nie jestem - i nigdy tak nie twierdziłam - świetnym pilotem. Nie trzeba jednak jednak być wielkim swooperem, żeby dostrzec osobę która prosi się o wypadek. Niezależnie od tego jak grzecznie można prowadzić taką rozmowę, przychodzi taki moment, że zdarta płyta zaczyna być irytująca... ale i zabawna zarazem.

Tłumaczenie nr 1 "Schudnę!"

Co mówię ja:
Masz tylko 30 skoków na swojej czaszy. Czemu nie zostaniesz przy niej, nie opanujesz podstaw pilotażu, a przejdziesz na inną jak już tę ogarniesz?

czwartek, 4 maja 2017

How many jumps do you need to articulate your opinion?

AND HOW MANY JUMPS DO YOU HAVE TO PLAY BIG HEAD, NOOB?

A subject that has often been on my mind and noticed by me many times in different situations now has its own post. ;)

The inspiration was a short discussion about a video clip posted on the forum in order to dig out what went wrong as I understood. I have to add that it was all about WS jumps, in which I have no practical experience Ė Iíve done it few times and somehow it did not attract me.
My remarks, although Iíve presented them moderately diplomatically, probably disturbed the jumper who not just published the video to discuss, but heíd recorded it as well, so the comments concerned himself.
So I was asked for the number of my WS jumps and who trained me and I immediately knew that the riposte would begin with an indication of the incompatibility of my comments, as I had less experience and had been trained by less known instructors.
I understand that because I see it all around. This reaction is very common and very harmful to young jumpers. I wouldnít pull my chest hair because of that as I do my own job, especially when I'm encouraged to do so on the forum.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wypadek śmiertelny: holowanie pilocika, dwa spadochrony, down-plane



Kobieta lat 54
1800 skoków w ciągu 20 lat
w ostatnich 12 miesiącach 60

Sprzęt: Sun Path Javelin, PD Spectre 135 (WL 1:1), PD reserve 126, Aviacom Argus, RSL,

Przyczyna śmierci: Twarde lądowanie na głównym i zapasie w konfiguracji "wariat" (downplane) w następstwie holowania pilocika


Opis:

Spadochroniarka wyskoczyła z Cessny 182 na wysokości 1370 metrów (4500 ft) planując hop-and-pop (skok, w którym po opuszczenia samolotu natychmiast otwiera się spadochron główny). Świadek będący na pokładzie samolotu widział, że skoczek wyrzuciła pilocik głównego spadochronu, krótko po wyskoku, oraz że pilocik napełnił się ale paczka nie została wyciągnięta z pokrowca. Spadochroniarka spadała holując pilocik do momentu aż otworzyła spadochron zapasowy na wysokości, która nie została określona w raporcie. Świadek widział, że zapasowy został otwarty bardzo szybko, ale nie obserwował dalszego przebiegu skoku będąc przekonanym, że spadochroniarka będzie bez problemów lądować na spadochronie zapasowym. Świadkowie przebywający na dole zauważyli, że główny spadochron otworzył się szybko po napełnieniu zapasu a oba spadochrony zaczęły szybować w konfiguracji "banan" (side-by-side, spadochrony obok siebie). Świadkowie z ziemi widzieli jak spadochroniarka kontynuowała lot z dwiema czaszami w układzie "banan" do momentu aż spadochrony przeszły do konfiguracji "wariat" (downplane, spadochrony naprzeciwko siebie) na małej wysokości. To spowodowało, że czasze odwróciły się w kierunku ziemi i przyspieszyły opadanie. Nikt z bliska nie widział lądowania, ale pilot Cessny zaobserwował z samolotu, że skoczek wylądowała tak twardo, aż powstał kłąb pyłu. W wyniku przyziemienia spadochroniarka złamała nogę i uszkodziła sobie aortę i choć otrzymała natychmiastową pomoc medyczną zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

poniedziałek, 27 marca 2017

Śmierć w wyniku odczepienia czaszy głównej i braku otwarcia zapasu

Mężczyzna lat 47,
Liczba skoków 95, jeden sezon w sporcie,
Przyczyna śmierci:

 

Uderzenie w ziemię po odczepieniu głównej czaszy i bez otwarcia spadochronu zapasowego. 


 Pokrowiec: Infinity, główny: Hornet 170 WL 1.1, zapas: tempo 170, AAD: Cypres2, RSL: tak, ale niepodłączony

Opis zdarzenia: 

Po bezproblemowo zrealizowanej płaskiej trójce, zespół przystąpił do rozejścia na wysokości 1350 metrów. Ten skoczek zawisł na wysokości 520 metrów, czyli niżej niż rekomendowana najniższa wysokość zawiśnięcia na otwartej czaszy dla posiadaczy licencji od B do D, która wynosi 760 metrów. Czasza główna wpadła w gwałtowne obroty natychmiast po otwarciu. Dane pobrane z automatu wskazują, że skoczek trwał w tych obrotach przez 8 sekund do momentu aż prędkość opadania zaczęła drastycznie wzrastać. Skoczek odczepił swój spadochron główny wyrywając uchwyt zamków taśm na wysokości około 75 metrów i dalej swobodnie opadał aż do uderzenia w powierzchnię parkingu z dużą prędkością.
Prowadzący dochodzenie raportują, że uderzenie było bardzo potężne. Zapasowy spadochron otworzył się w wyniku uderzenia o ziemię, co nie jest czymś niezwykłym w przypadku takich prędkości. Badający zdarzenie znaleźli uchwyt zamków w odległości 40 metrów od ciała, czaszę główną w odległości 120 metrów. Czasza główna miała jeden odhamowany uchwyt sterowniczy, co może tłumaczyć jej gwałtowne obroty.

niedziela, 19 marca 2017

Spadochronowe Dni Bezpieczeństwa - Filmy szkoleniowe

USPA od 1997 roku obliguje zrzeszone strefy zrzutu do corocznego prowadzenia Dni Bezpieczeństwa.
Klub Sportowy Atmosfera jest członkiem USPA choć nie jesteśmy stricte strefą zrzutu. Nasi skoczkowie rozproszeni są na całym świecie więc przeprowadzenie takich dni jest fizycznie bardzo trudne.
Dlatego zmieniamy nieco sposób przekazywania wiedzy. Kolejne odcinki, które będą umieszczane w tym wpisie dotyczyć będą zalecanych przez USPA aspektów bezpieczeństwa. Jeśli zaś chodzi o trening procedury awaryjnej to bywalcy Atmosfery doskonale wiedzą, że każdy będzie ćwiczył u nas przynajmniej raz do roku.
Dyskusje na temat bezpieczeństwa można prowadzić naszej grupie FB


Dni bezpieczeństwa Atmosfery, odcinek I "Bezpieczeństwo w samolocie"