niedziela, 19 marca 2017

Spadochronowe Dni Bezpieczeństwa - Filmy szkoleniowe

USPA od 1997 roku obliguje zrzeszone strefy zrzutu do corocznego prowadzenia Dni Bezpieczeństwa.
Klub Sportowy Atmosfera jest członkiem USPA choć nie jesteśmy stricte strefą zrzutu. Nasi skoczkowie rozproszeni są na całym świecie więc przeprowadzenie takich dni jest fizycznie bardzo trudne.
Dlatego zmieniamy nieco sposób przekazywania wiedzy. Kolejne odcinki, które będą umieszczane w tym wpisie dotyczyć będą zalecanych przez USPA aspektów bezpieczeństwa. Jeśli zaś chodzi o trening procedury awaryjnej to bywalcy Atmosfery doskonale wiedzą, że każdy będzie ćwiczył u nas przynajmniej raz do roku.
Dyskusje na temat bezpieczeństwa można prowadzić naszej grupie FB


Dni bezpieczeństwa Atmosfery, odcinek I "Bezpieczeństwo w samolocie"




Skydiver's fears

Be afraid of not to be afraid

For someone who has never jumped, the parachute society may look like a bunch of screw balls without any feelings. They seem to be adrenaline and highest emotion seekers because they lack such sensations in their lives. After all this is partially true, of course. Some jumpers have a kind of wooden brains, unfortunately often accompanied by total lack of imagination.
In my opinion, a large group of skydivers has pushed forward limits of sensitivity and needs strong incentives to feel alive. But amongst those madmen there are some vulnerable people who could as well find something for themselves in this world of extreme emotions.
Skydiverís world fears and anxieties are a combination of imagination that continually brings ideas like "what if" with lack of honest answers, disbelieve in ones abilities or lack of conviction about oneís own luck.

It is hopeless to count on help


sobota, 18 marca 2017

The reserve parachute line twist, WTF?


The reserve parachute line twist, WTF?

It seems that many skydivers are shocked by reserve parachute twisted lines video published on FB. Wingsuit, stable malfunction, tension knot, emergency procedure and reserve is twisting. So what is going on?

 

Wingsuit.

We are entering an interesting phase of skydiving, where the jumpers test the new assemblies. However, the main  and reserve parachutes are tested by manufacturers and jumpers in different conditions. Ever increasing in sizes WSís generate more and more turbulence and increasingly interfere with the deployment process of both main and reserve canopies. While the phase of the main parachute deployment is better thought-through and trained (jumpers care about the position, apply longer pilot chute bridle, even modern containers are modified - as the last Sun Path product) than the reserve parachute opening is quite a fresh part of parachuting history.
On my channel I have already addressed the WS turbulence forming issue and main canopy mysteriously sucked in after it was partially deployed.

piątek, 17 marca 2017

Dlaczego szkolenie spadochronowe w Atmosferze

Czy poniżej znajdziecie autoreklamę? Raczej tak. Ważne jednak, że ta forma autoreklamy to w istocie zebranie pewnych faktów, tak aby wyjaśnić sobie pewne sprawy już na początku.

Dwie metody, która lepsza?

Poszukując informacji o skokach spadochronowych zapewne już dokopaliście się, że można przejść kurs AFF - przyspieszony kurs swobodnego spadania, lub SL - skoki na linę. W idealnym świecie AFF to duża krótsza droga, którą szybciej można dojechać do celu. SL jest bardziej krętą alejka, ze sporymi ograniczeniami prędkości. Obie jednak łączą się w momencie uzyskania licencji.
AFF jest dziś bardziej popularny, bardziej spektakularny, dobrze dopasowany do potrzeb zaganianych w pracy ludzi, którzy chcieliby sprawnie osiągnąć samodzielność.
Ale świat nie jest idealny. Ci sami kierowcy są potrzebni podczas szkolenia AFF i to przewożenia pasażerów tandemowych. Zazwyczaj jest więc tak, że gdy pogoda pozwala na skoki to Wy stoicie na poboczu, bo instruktorzy skaczą tandemy. W tym nieidealnym świecie dłuższa i bardziej kręta droga może okazać się przyjemniejsza i bardziej ucząca. Pozornie szybki dojazd sposobem AFF będzie jednak krępowany nie tylko mizernymi warunkami pogodowymi w Polsce ale w dużej mierze tandemami, które są na strefach zrzutu pojazdami uprzywilejowanymi.
W Atmosferze nie skaczemy w tandemie. W Atmosferze zajmujemy się szkoleniem spadochronowym. AFF  jest więc tym, czym powinien być. Efektywnym szkoleniem w swobodnym spadaniu.

Dostęp do wiedzy

czwartek, 16 marca 2017

Line twist na zapasie, co chodzi?

Wydaje się, że wielu skoczków jest wstrząśniętych opublikowanym na FB filmem o skręceniu linek na spadochronie zapasowym. Wingsuit, stabilna awaria tension know (supełek zaciskowy), ratowanie i zapas skręca się. O co więc chodzi?

Wingsuit.

Wchodzimy w ciekawą fazę spadochroniarstwa, gdzie skoczkowie testują nowe zestawy. Spadochrony główne i zapasowe są testowane przez producentów w innych warunkach niż potem testują je skoczkowie. Coraz większe kombinezony WS generują coraz większe zawirowania i coraz silniej zaburzają proces napełniania się obu spadochronów. O ile faza otwierania spadochronu głównego jest lepiej przemyślana i przetrenowana, skoczkowie dbają o sylwetkę, stosują dłużą taśmę pilocika, modyfikowane są nawet nowe pokrowce - tak jak ostatni produkt Sun Path to otwarcie zapasowego jest zupełnie świeżą częścią historii spadochroniarstwa.
Omawiałem już na kanale kwestię zawirowań za WS i tajemnicze zassanie czaszy głównej po jej częściowym napełnieniu.

wtorek, 14 marca 2017

Fatality. Poland, Jastarnia 2016 - a jump with the tube

Fatality. Poland, Jastarnia 2016 - a jump with the tube



    Dear readers, this is what I gather beneath as working material. If you know something more or you notice something wrong please help me.

Last year in Jastarnia there was a fatal accident in which a tube tangled with the main parachute and then the cut-away procedure with the reserve canopy. Jumper as a result of the hard landing was killed instantly. A very experienced skydiver with achievements of more than 2,100 jumps, participant of the world record in the largest formation head up, forty-four years old, highly respected and well-liked. According to the relation of friends, respect safety rules of skydiving.

  •     Date of the event: 26 July 2016
  •     Male, 44 years old,
  •     9 years in the sport, the number of jumps 2100+
  •     PD main canopy Valkyrie 84 WL 2.6
  •     Rig: Javelin
  •     Reserve: PD Optimum 126
  •     Kit was equipped with RSL Skyhook
  •     Tube: length of 4 meters, diameter 41 cm.

Description:

poniedziałek, 13 marca 2017

Zgrupowanie szkoleniowe przygotowujące do kursu na instruktora AFF USPA

Zgrupowanie szkoleniowe przygotowujące do kursu na coacha i instruktora AFF USPA



Na czerwiec (10 - 18) zaplanowaliśmy zgrupowanie doskonalące dla skoczków, którzy zamierzają przystąpić do kursu coacha lub coacha i instruktora AFF USPA. Tenże kurs planowany jest na jesień. Będzie więc trochę czasu w sezonie, aby praktykować wiedzę i umiejętności nabyte na czerwcowym zgrupowaniu. Kurs USPA Atmosfera organizuje we współpracy z Instructors Academy a spora część materiału podana będzie w języku polskim.

środa, 8 marca 2017

Katastrofa w Jastarni 2016 - skok z tubą

Szanowni czytelnicy, to co poniżej zbieram to materiał roboczy. Jeśli wiecie coś więcej lub gdzieś w podanych informacjach tkwi błąd bardzo proszę o pomoc.

W zeszłym roku w Jastarni doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku, w którym tuba splątała się ze spadochronem głównym a następnie po procedurze awaryjnej z zapasem. Skoczek w wyniku twardego lądowania zginął na miejscu.
Bardzo doświadczony spadochroniarz z dorobkiem ponad 2100 skoków (proszę o pomoc w ustaleniu dokładnej liczby), uczestnik rekordu świata w największej formacji head up, czterdziestoczteroletni, bardzo szanowany i lubiany. Zgodnie z relacją znajomych, szanował zasady bezpieczeństwa spadochronowego.

  • Data wypadku: 26 lipca 2016 
  • Mężczyzna, 44 lata, 
  • 9 lat w sporcie, liczba skoków 2100+
  • Czasza główna PD Valkyrie 84 WL 2.6
  • Pokrowiec: Javelin
  • Zapas: PD Optimum 126
  • Zestaw wyposażony był w system RSL SkyHook
  • Tuba: długość 4 metry, średnica 41 cm.

Jak doszło do wypadku

Skok trzynastoosobowej grupy freefly, w której były 3 tuby. Wysokość rozejścia około 1200 metrów. Rozejście formacji zakładało separację pionową, można przypuszczać, że spowodowane to było trudnością przemieszczania się z tubą stanowiącą duży opór aerodynamiczny. Otwarcie czaszy głównej nastąpiło na wysokości około 1000 - 800 metrów.
W trakcie otwarcia tuba splątuje się z czaszą. Tu jest kilka ważnych elementów prowadzących do takiego właśnie obrotu spraw. Tuba jest dość krótka, przez co nie pracuje ponad czaszą. Spadochron jest bardzo mocno obciążony, z mojego doświadczenia za bardzo. Valkyrie 84 z WL rzędu 2,6  przy niesymetrycznym zasłonięciu wlotów komór może być bardzo podatna na skręcenie linek i nurkowanie. Tak też się stało a tuba skręciła się z czaszą główną.
Skoczek przez jakiś czas starał się wyciągnąć tubę z czaszy głównej. Wydaje się, że trwało to zbyt długo ale na razie nie mam informacji na jakiej wysokości otwierał główny spadochron i na jakiej przystąpił do procedury awaryjnej.

niedziela, 15 stycznia 2017

Czyżby spadochroniarzy było zbyt wielu?

Taka oto sytuacja. Taki oto mem. 

Zobaczyłem i coś mnie tknęło. Poczułem się niesprawiedliwie potraktowany i to zupełnie bez powodu. Oczywiście, że najpierw zakuło mnie ego i zacząłem sobie w myślach wyliczać, że wszystko to robiłem i to bardziej. Gdy tą wewnętrzną terapią sam siebie uspokoiłem zacząłem zastanawiać się nad tym bardziej spokojnie.

Dzielić dla nowych więzów.

Ta strategia działa i będzie działać. Jest nędzna, czasami nawet podła ale działa.
Gdy grupa jest liczna trudno o zbudowanie bliskiej więzi, trzeba więc wyłonić bardziej wyspecjalizowaną podgrupę i integrować się z nią. A najlepiej ludzi łączy wspólny wróg, wobec tego nowo wydzielona podgrupa znajduje sobie ofiarę i zaczyna wykazywać swoje przymioty na tle braku tychże samych u kontr-grupy. Wygląda więc na to, że skoczków jest zbyt wielu, aby utrzymać między sobą bliskie więzi. Muszą się dzielić.
W przypadku tej grafiki można znaleźć wiele eleganckich form, które nie wymagałyby odnoszenia się w dość negatywnej formie do podzbioru skoczków cywilnych. Można było choćby sformułować to, że dumą napawa świadomość przynależności do tak elitarnej grupy, jaką są wojska desantowe. Nikt na tym, w żaden sposób nie cierpi. Przede wszystkim zaś nie cierpi na tym wizerunek desantowca.

Dlaczego uważam że ten wizerunek został naruszony?


niedziela, 25 grudnia 2016

Świat się zawala, gdy jako skoczkowie popełniamy błąd...

Leżałem kiedyś bity po skosie, z otwartym złamaniem kolana i złamaną ręką. Ziścił się wtedy mój najgorszy sen, że będę niesprawny. Dla tak aktywnego człowieka jak ja była to tragedia. Tragedie są jednak różne. Leżałem w bardzo porządnym, państwowym szpitalu hiszpańskim, w warunkach naprawdę godziwych ciesząc się, że to nie jest to, co widywałem u znajomych podczas wizyt szpitalnych w Polsce.

Cieszyłem się pomimo kiepskiego położenia z tego, że żyję. To nie jest śmieszne, bo przypieprzyłem tak w asfalt, że odbiłem się, zrobiłem salto i jeszcze raz walnąłem. Tak na moje oko to nie powinienem tego przeżyć. Kask mocno oberwał, większość energii pochłonęła moja konstrukcja. Kręgosłup uratowałem.
Gdy zrobiłem sobie rachunek sumienia, dlaczego a przede wszystkim PO CO, mi był potrzebny ten wypadek rehabilitacja ruszyła jak z kopyta. Okazałem się nad wyraz żywotny i kilka miesięcy później otworzyłem sezon na swojej strefie skacząc jako pierwszy. Z ortezą, ale skoczyłem.
Nie każdy ma to szczęście.
Nie wiem, czy myślicie czasem o tym, co będzie jak popełnicie błąd? Jak zmieni się wasze życie? Czy bliscy pozostaną przy Was, gdy będziecie niesprawni, gdy nie będziecie mogli realizować nie tylko swojego hobby ale przede wszystkim swoich zdań zawodowych?

O zaletach treningu stacjonarnego w skokach spadochronowych

Prolog 

W zamierzchłych czasach, kiedy już były kolory, ale to były kolory ORWO i dopiero pojawiał się w Polsce Kodak ;) trenowałem piłkę ręczną. Trenowałem solidnie, bo jak coś robić, to robić dobrze.
Trzy razy w tygodni trening musiał być. Efekty też były.
Wtedy trener powiedział, że jakbyśmy ostro nie ćwiczyli to nic nie daje takich efektów jak obóz treningowy. To miał być nie tylko potężny strzał poprawy wydolności aerobowej, nie tylko skok w technice gry ale również, co bardzo ważne - integracja zespołu.
Tak też faktycznie było. Po dwutygodniowym zgrupowaniu byliśmy nie tylko sprawniejsi i graliśmy dużo lepiej, ale rzeczywiście byliśmy też dużo bardzie zespołem.
Byliśmy ze sobą non stop. Musiały dotrzeć się wszystkie mechanizmy, trzeba było się lepiej poznać. Teraz nie pamiętam katorżniczych treningów, pamiętam za to jak polewaliśmy w saunie piec miską wody a potem trenera (z zespołu, z którym zawsze konkurowaliśmy) zdrowo kopnął prąd, gdy chciał wyłączyć saunę. Potem była draka, ale moment był bezcenny.

Trening stacjonarny.

Wiem, że pisałem o tym kilka lat temu. Może też, że również pisałem o tym kilka lat wcześniej niż te kilka lat temu. Nic się jednak w tej materii nie zmienia. Nie zmienia się, ponieważ bezsprzecznie jest przyspieszenie, to jakość, to cios! Trening stacjonarny miał, ma i będzie mieć bardzo duże znaczenie w szkoleniu, również tym spadochronowym.
Działalność weekendowa, która w przeważającej mierze cechuje szkolenie spadochronowe jest dobra, dla podtrzymania umiejętności. Jest też dobra, dla powierzchownych znajomości i niewielkiej szansy na zawiązanie się zespołów o wspólnych planach szkoleniowych. Choć więc jest to szablon najczęściej występujący to nie da się nie zauważyć jego minusów chyba we wszystkich zakresach oceny.

sobota, 24 grudnia 2016

Baza Atmosfery - plany na 2017

Baza Atmosfery - niewielkie podsumowanie przeszłości oraz plany na 2017

Mija pięć lat, od kiedy założyliśmy z Ulą Bazę Atmosfery w Hiszpanii. Na początku było bardzo ciężko, potem coraz łatwiej. Dziś mogę już bez wątpliwości powiedzieć, że dopasowaliśmy się z naszym pomysłem do otaczającej rzeczywistości, zbudowaliśmy pewną niszę, pewną oazę, w której możemy robić to co lubimy, w sposób jaki sprawia nam przyjemność. Co za tym idzie, ten sposób goszczenia i szkolenia ewidentnie przekłada się na odczucia gości Atmosfery.

Bez wątpienia największym kapitałem, który zgromadziliśmy w tym czasie są stali bywalcy naszej Bazy. Co ciekawsze, ta najbardziej zatwardziała recydywa twierdzi, iż nie przyjeżdża do nas tylko na skoki. Skoki są jakby trochę obok, ale najważniejsze dla nich jest to, że mają miejsce, gdzie można odpocząć, poznać i porozmawiać z innymi, wyciszyć się ale i czegoś nowego nauczyć. I właśnie to ma kolosalny wpływ na przyszłość. Ale nie uprzedzajmy faktów, jak mawia Wołoszański.